Funkcjonariusze z inowrocławskiej grupy SPEED, specjalizującej się w zwalczaniu niebezpiecznych zachowań na drogach, zatrzymali do kontroli kierowcę, który znacząco zlekceważył przepisy ruchu drogowego. 35-letni mężczyzna prowadzący samochód marki Audi na obwodnicy Inowrocławia rozpędził auto do 216 km/h. W miejscu, gdzie doszło do pomiaru, obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h, co oznacza, że kierowca przekroczył je o 116 km/h.
Konsekwencje były surowe. Policjanci nałożyli na kierującego mandat w wysokości 2500 złotych oraz dopisali mu 15 punktów karnych. To maksymalna liczba punktów, jaką można otrzymać za jedno wykroczenie. Przy tak dużym przekroczeniu prędkości funkcjonariusze mają również prawo zatrzymać prawo jazdy, choć w komunikacie nie wskazano, czy tak się stało.
Dlaczego prędkość jest tak groźna?
Nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Przy 216 km/h droga hamowania wydłuża się nawet do ponad 200 metrów, a siła uderzenia jest porównywalna z upadkiem z kilkunastu pięter. Reakcja kierowcy staje się niemal niemożliwa, gdy na drodze pojawi się przeszkoda.
Grupa SPEED działa w całej Polsce od 2019 roku. Jej zadaniem jest przede wszystkim eliminowanie z ruchu kierowców, którzy rażąco łamią przepisy – szczególnie tych przekraczających prędkość o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym. Inowrocławscy funkcjonariusze regularnie patrolują obwodnicę, która ze względu na szerokie pasy i małe natężenie ruchu bywa miejscem niebezpiecznych popisów.
Policja apeluje o rozsądek i dostosowanie prędkości nie tylko do znaków, ale też do warunków panujących na drodze. Nawet najlepsze auto nie zastąpi wyobraźni.

