W miniony weekend Gniewkowo stało się celem niezwykłej podróży. Odwiedził je Ziemowit Nowak – artysta muzyk, na co dzień mieszkający w Berlinie, choć urodzony w Gdyni. Jego wizyta nie miała jednak charakteru artystycznego. Mężczyzna przyjechał, by odnaleźć ślady swojej babci, Marii Genowefy Nowak z domu Myszka.
Historia, która wciąż czeka na odkrycie
Maria Genowefa Nowak urodziła się w 1927 roku w Bydgoszczy, a zmarła w 2023 roku. Pod koniec II wojny światowej, w sierpniu 1944 roku, została wraz z grupą około stu Polek przetransportowana z Gdyni do Torunia. Stamtąd kobiety pieszo dotarły w okolice Gniewkowa, gdzie zostały skierowane do obozu pracy przymusowej zlokalizowanego w lasach gniewkowskich.
To właśnie te wydarzenia stały się punktem wyjścia dla poszukiwań podjętych przez jej wnuka. Ziemowit Nowak, wspólnie z niemieckim kolegą, pracuje nad własnym filmem dokumentalnym poświęconym temu tematowi. Produkcja ma zostać zaprezentowana za rok w Weimarze, w Muzeum Pracy Przymusowej, w ramach wystawy zatytułowanej „Kobiety”.
Apel o pomoc w odnalezieniu historii
W związku z prowadzonymi pracami twórca zwraca się z prośbą do mieszkańców regionu. Każda informacja dotycząca obozów pracy przymusowej funkcjonujących w lasach gniewkowskich może okazać się bezcenna dla odtworzenia losów kobiet, które zostały tam skierowane.
Osoby posiadające jakiekolwiek wiadomości na ten temat proszone są o kontakt. Warto podkreślić, że tego typu świadectwa – przekazywane ustnie lub dokumentowane – stanowią często ostatni dostępny materiał źródłowy, zanim pamięć o tych wydarzeniach zniknie wraz z ostatnimi świadkami.
Źródło: MGOKSiR Gniewkowo
Fot. facebook.com

