W minionym tygodniu (24–30 sierpnia) policjanci z Inowrocławia oraz komisariatów w Pakości i Kruszwicy przeprowadzili wzmożone kontrole trzeźwości rowerzystów. Efekt? Aż 20 osób kierowało jednośladami, mając w organizmie alkohol. To pokazuje, że problem nietrzeźwych cyklistów wciąż jest poważny.
Dwie kategorie wykroczeń
Wśród zatrzymanych, 16 osób miało we krwi ponad 0,5 promila alkoholu, co kwalifikuje się jako stan nietrzeźwości. Za takie wykroczenie grozi grzywna w wysokości co najmniej 2500 złotych. Pozostałe cztery osoby znajdowały się w przedziale od 0,2 do 0,5 promila, za co przewidziana jest grzywna nie niższa niż 1000 złotych.
Rekordziści tygodnia
Szczególnie niebezpieczne przypadki odnotowano we wtorek, 25 sierpnia. W gminie Rojewo policjanci zatrzymali 32-latka, który miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Tego samego dnia w Gniewkowie 53-letnia kobieta kierowała rowerem, mając ponad 1,5 promila. Tak wysokie stężenia alkoholu znacząco zwiększają ryzyko wypadku.
Konsekwencje to nie tylko mandat
Funkcjonariusze przypominają, że jazda rowerem po alkoholu to nie tylko kwestia kary finansowej. Alkohol wydłuża czas reakcji, pogarsza koordynację ruchową i utrudnia ocenę sytuacji na drodze. To bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla samego rowerzysty, ale także dla innych uczestników ruchu. Policja apeluje o rozsądek i trzeźwość na drodze – niezależnie od tego, czy poruszamy się samochodem, motocyklem, czy rowerem.

